Poniedziałek, 26 czerwca 2017. Imieniny Jana, Pauliny, Rudolfiny

Wspólnota z Chełchach poległa w starciu z olecką spółdzielnią


2013-05-02 11:22:20 (ost. akt: 2013-05-02 19:21:51)

Autor zdjęcia: Zbigniew Malinowski

Wspólnota w Chełchach podjęła uchwałę o rezygnacji z ogrzewania części mieszkań przez kotłownię należącą do SM "Mazury". W odwecie władze spółdzielni doprowadziły do odwołania zarządu wspólnoty i podjęcia uchwał korzystnych dla spółdzielni.

Wspólnota mieszkaniowa bloku nr 4 w Chełchach podjęła uchwałę o odłączeniu się od kotłowni należącej do Spółdzielni Mieszkaniowej „Mazury” w Olecku, która zaopatrywała ich mieszkania w ciepło i w podgrzaną wodę, a na dodatek administruje wspólnotą. Powodem były głównie wysokie opłaty.

— To był szok, gdy na początku stycznia spółdzielnia kazała nam dopłacić od 800 do 2200 zł za ogrzewanie. Ludzie już nie dają rady płacić. Mieszkańcy nie chcieli już mieć nic wspólnego ze spółdzielnią i odciąć pępowinę łączącą ją z nami prawie 20 lat. Zamierzamy zamontować w piwnicy piec, wszystko zgodnie z prawem i sami będziemy ogrzewać nasze mieszkania — wyjaśnia Mirosław Brodowski, przewodniczący zarządu wspólnoty.

Uchwała uprawomocniła się 15 kwietnia, ale w tym czasie powstało wokół niej wiele nieporozumień. Mirosław Brodowski twierdzi, że przyczynił się do tego członek zarządu SM „Mazury”.

Spółdzielnia szybko zareagowała na prośbę dwóch członków wspólnoty, którzy byli niezadowoleni z podjętej uchwały i postanowiła zwołać zebranie ogółu właścicieli mieszkań. Poszła jednak dalej i od razu przygotowała na zebranie kilka uchwał, które dotyczyły m.in. odwołania niewygodnego dla niej szefa zarządu wspólnoty, a także wyboru sposobu ogrzewania mieszkań w budynku nr 4 (to znaczy dalszego korzystania z ciepła dostarczanego przez kotłownię należącą do SM „Mazury”).

Atmosfera na ponad trzygodzinnym zebraniu była wyjątkowo gorąca, być może też z tego powodu, że odbywało się ono w … spółdzielczej kotłowni. Obecnych było dziesięciu z 12 właścicieli mieszkań. Była też silna grupa ze spółdzielni na czele z jej prezesem Andrzejem Kalatą, członkiem zarządu Bogdanem Strzałą oraz radcą prawnym.
Wybrany na przewodniczącego zebrania Mirosław Brodowski zarzucił władzom spółdzielni, że starają się przejąć obowiązki zarządu wspólnoty mieszkaniowej, do administrowania którą została jedynie wynajęta.
— Problemy ze spółdzielnią zaczęły się w 2008 roku. Wysokie opłaty za ogrzewanie i ciepłą wodę i brak szczegółowych rozliczeń, wygórowana opłata stała, zero reakcji na zgłaszane wnioski w sprawie ceny jednostkowej dżula ciepła. Od pięciu lat nie mogę się tego doczekać od prezesów, a to ważna sprawa, bo każdy chce wiedzieć, za co ma płacić. Tymczasem ciągle nas starszą, że zostaniemy odcięci od ciepła. Dosyć tego matactwa — twierdzi Mirosław Brodowski. 


— Przed zebraniem spółdzielnia nikogo do niczego nie namawiała. To jedna z pań przyszła do nas zapłakana, a inny pan roztrzęsiony, bo nie widział, jak będzie ogrzewał swoje mieszkanie. Dlatego zaproponowałem to zebranie. Przecież ono powinno być spotkaniem sąsiadów, bo jesteście niedużą wspólnotą i powinniście się porozumieć - mówi Andrzej Kalata prezes SM "Mazury" w Olecku.

— Gdyby nie pana współpracownik, który chodził po mieszkaniach, mieszał i straszył, to by tego nie było. To dzięki niemu ludzie są skłóceni — ripostowała jedna z obecnych na zebraniu kobiet.

Do zarzutów starał się odnieść członek zarządu SM „Mazury” Bogdan Strzała.

— Woda ciepła drożała, bo tak wynikało z kalkulacji kosztów, a opłata za ogrzewanie i dopłaty są też efektem tego, że przez wiele lat nie ocieplono budynku, a opłaty na fundusz remontowy były bardzo małe. Tracimy tu czas, bo nikogo nie zmuszamy do korzystania z naszej kotłowni. Jeśli chcecie, to się odłączajcie, tylko na zdrowych zasadach — twierdzi Bogdan Strzała.

Zwolennicy Mirosława Brodowskiego, jak i zarządu Spółdzielni starali się nawzajem przekonać do swoich racji. Nie było to jednak możliwe w ogólnym zgiełku i wyciąganiu rozmaitych "brudów". Ostatecznie Mirosław Brodowski poddał pod głosowanie wniosek o odwołanie niewygodnego zarządu wspólnoty przygotowany przez spółdzielnię. Wniosek został przegłosowany, choć nie obyło się bez zamieszania. W kolejnym głosowaniu zdecydowano, że nowy zarząd będzie liczył dwóch członków. Weszły do niego Małgorzata Murawska i Jadwiga Daniłowicz.

Od razu też przystąpiono do głosowania uchwały dotyczącej wyboru sposobu ogrzewania mieszkań w budynku nr 4. Jej gotowy projekt też już mieli przedstawiciele spółdzielni. Uchwała została przyjęta. Mieszkańcy nadal będą skazani na ciepło dostarczane przez kotłownię Spółdzielni „Mazury”.

Mirosław Brodowski oskarżył spółdzielnię, że nieodpowiedzialnie zarządza ich wspólnotą, bo nie potrafi przeprowadzić windykacji zadłużenia jednego z jej członków. Wolała na poczet zadłużenia przeksięgować ponad 15 tys. zł zgromadzonych na funduszu remontowym. Z tego m.in. powodu wspólnota nie miała pieniędzy na remonty. 


Natomiast na następne zebranie odłożono przyjęcie nowego regulaminu funduszu remontowego.
Mirosław Brodowski nie wyklucza wystąpienia przeciwko SM "Mazury" na drogę sądową.
ZM



Polub nas na Facebooku:

Komentarze (121) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. arab #1900011 | 83.9.*.* 6 sty 2016 12:02

    Następni się odcięła w bloku nr.4 Brawo.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. fff #1505851 | 31.61.*.* 12 paź 2014 16:03

    A co spuldzielnia zrobila z wyposazeniem kotlowni w Pietraszach

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. xxx #1488359 | 37.152.*.* 19 wrz 2014 12:06

      Myślę że komentarz jest tu nie potrzebny,wystarczy obejrzeć.http://ttv.pl/aktualnosci,926, n/spor-w-spoldzielni-mieszkaniowej,14297 4.html

      Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. mieszkaniec #1436166 | 31.61.*.* 11 lip 2014 12:32

      ale wy jesteście tępi , ci starzy mieszkańcy działają według schematu PRL-U co co kiedyś było musi zostać , bo ludzie boją się zmian , ale dobrze ze są nowi młodzi i zaczynają robić porządek z dziadostwem , był P. BRODOWSKI i bedzie ktoś inny i zawsze ktoś się znajdzie prędzej czy później tylko trzeba po walczyć z ciemnotą z Chełch i ludźmi z byłych PGR-ÓW którzy wolą płacić a potem gęgają poza plecami ze nie stać ich na lekarstwa i nie mają za co żyć , dość tego ! trzeba walczyć o swoje i tu P. BRODOWSKI otworzył drogę innym tylko trzeba być twardym i nie dać się dziadom bo są tacy mądrzy a przyjdzie co do czego chowają swój pusty łeb w piach.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Mieszkaniec #1436152 | 31.61.*.* 11 lip 2014 12:18

        Wcale nie poległa wręcz przeciwnie P.Brodowski osiągną swój cel i zresztą cały pion w bloku nr 4 więc kto tu poległ ? a teraz spółdzielnia się poci bo może być tak ze stracą Chełchy i czas najwyższy , bo kotłownia i spółdzielnia to jedna klika praktycznie to jest to samo , więc Chełchy powinni zmienić spółdzielnie wtedy miało by to sens i dość kumoterstwa . I jeszcze jedno 4 robi sobie podwyżki tylko dlaczego uchwałę podpisują ludzie którzy dostają pieniądze z Gminy na opłatę mieszkania skoro mają emerytury , renty i jeszcze pracują i zarabiają i ci ludzie mają czelność jeszcze wypowiadać się na jakikolwiek temat ! lepiej niech siedzą w domu i się nie udzielają bo mogą to co dostają oddać i to z nawiązką a to nazywa się okradanie gminy .....

        Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (121)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages